Tag: thriller

Kiedy już nikt nie chce ci wybaczyć

Kiedy już nikt nie chce ci wybaczyć

Dramat kryminalny

Tylko matka…” to poruszająca powieść Elisabeth Carpenter, dotycząca uczuć, które targają główną bohaterką. Jej syn od kilku lat jest w więzieniu i dopiero po jego zamknięciu kobieta przeżyła prawdziwy koszmar. W małej społeczności, w której mieszka, ludzie wytykali ją palcami, nie chcieli obsługiwać w sklepach, a nawet demolowali jej mienie. Po jakimś czasie, chociaż trzeba przyznać, że trochę to trwało, ludzie przestali malować na jej drzwiach napis “MORDERCA”, używając farby olejnej. Wszystko znowu będzie musiało wywrócić się do góry nogami, ponieważ jej jedyna latorośl właśnie dostała zezwolenie na warunkowe opuszczenie więzienia i znowu zamieszka z nią.

Od początku coś jest nie tak. Syn nie zachowuje się ani trochę jak dziecko, które znała i przecież samodzielnie wychowała. Na początku kobieta zrzuca to na karby więzienia, przecież musiał tam sporo przeżyć i na pewno nie będzie chciał o tym rozmawiać, zwłaszcza ze starszą kobietą. Ich relacja,w  której ona wszystko mu wybacza i stara się dogadzać, a on burczy i jest niewdzięczny, błyskawicznie powraca. I pewnie nic by się nie zmieniło, gdyby nie fakt, że w pobliskich miejscowościach zaczynają znikać młode dziewczęta. To samo działo się na kilka tygodni przed zamknięciem mężczyzny w więzieniu.

Uczucia, które potrafią się zmienić

Mówi się, że miłość matki jest bezwarunkowa i wszystko przetrwa. A co w wypadku, gdy coś w niej pęknie i przestanie wytrzymywać to, co dzieje się wokół niej? Kobieta ma pełne prawo, by mieć dość, jest załamana, często zaszczuta. Starała się najlepiej jak tylko potrafi wychować swoje dziecko, a on zrobił jej tak wielką krzywdę. Przecież uczyła go szacunku do innych, miłości, jak powinien rozmawiać z kobietami. Dlaczego on jej to robi?

Feeria emocji, którym poddaje się kobieta jest doprawdy dobrze napisana i przeprowadzona. Okazuje się, że po wielu latach będzie chciała nie tyle wyjaśnienia, co godnego traktowania, na jakie przecież zasługuje, a jakiego nigdy wcześniej nie otrzymała. Po tak długiej rozłące jest w stanie spojrzeć na swojego syna obiektywnie, jak na zupełnie obcą osobę, a nawet chwilami pobawić się w detektywa, czy znowu nie zszedł na złą drogę. Książka potrafi nas przenieść w różne zakamarki ludzkiego umysłu, pokazać jak fizycznie wygląda niemoc i frustracja. Pokazuje też, że bezwarunkowe zaufanie nie istnieje, na każde trzeba sobie po prostu zapracować. Pytanie brzmi, czy nie jest na to za późno.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com
Nic nie jest dane na zawsze

Nic nie jest dane na zawsze

Re-wizytacja uczuć

Elizabeth Carpenter prezentuje polskim czytelnikom swoją najnowszą powieść “Tylko matka…“, w której porusza dość bolesne zagadnienie rozłąki i braku zaufania między członkami rodziny. Starsza pani, Erica, dowiaduje się, że jej syn zdobył możliwość, jaka przysługuje niewielu w jego sytuacji – po latach starań otrzyma zwolnienie warunkowe i będzie mógł mieszkać razem z nią. Nie jest w najmniejszym stopniu z tego zadowolona, mało tego, wszystkie złe uczucia sprzed lat w niej nagle ożywają. Przypomina sobie jak ludzie się od niej odwracali, wyganiali ją ze sklepów, przestali kłaniać się na ulicy, a zamiast tego pluli jej pod nogi. Ile razy malowali wielki napis “MORDERCA” na drzwiach wejściowych jej domu, jak trudno było to domyć i trwało godzinami. Teraz z pewnością znowu się zacznie. Kobieta ma do siebie też żal, przecież matka powinna bezwarunkowo kochać swoje dziecko, dlaczego ona nie chce być właśnie taka, dlaczego się nie cieszy?

Craig diametralnie się zmienił. No, może poza faktem, że dalej jest nierobem o wybuchowym temperamencie. Erica czuje, że zachowuje się inaczej, że to nie jest jej syn. Nie mógł aż tak się zmienić, przecież czułaby, że coś jest nie tak. Nie może prawie przebywać w jego otoczeniu, jest chłodny, opryskliwy i nieprzystępny. Po raz kolejny, czy matka może tak czuć? Czy jej wolno? A może tylko się jej wydaje, może przesadza?

Sprawy w swoje ręce

Nie minie kilka tygodni, a zaczną znikać kobiety, w taki sam sposób, jak znikały lata temu, zanim Craig poszedł do więzienia. Erica zaczyna prowadzić dochodzenie na własną rękę, sama chce, by w razie konieczności Craig trafił do końca życia za kraty. Jest nim na wskroś rozczarowana, wie, że wychowała go najlepiej jak umiała, a on nie okazał nawet krzty wdzięczności. Jest wściekła. Rozżalona. Właściwie pełna niemocy. Chce, by wszystko się już skończyło, obojętnie jak, bo na niczym jej tak naprawdę nie zależy.

Autorka w bardzo dobry sposób poprowadziła monologi wewnętrzne obojga bohaterów i dodała zróżnicowanie relacji, które odczuwają. Ich spotkanie po latach nie będzie należało do udanych, a każde będzie miało do siebie z różnych powodów żal. Erica jest dowodem na to, że każdy ma swój poziom cierpliwości i nic w życiu nie powinno być dane na zawsze i na pewno. Na wszystkie relacje powinniśmy sobie w życiu zasłużyć. Książka może nie pozostawi nas w głębokiej refleksji, ale w poczuciu elementarnej sprawiedliwości już jak najbardziej.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com